Z kronik Marcela Kowalczyka (2)
Międzynarodowy Dzień Dziecka – Wielki Turniej Dzikich Drużyn, Wieruszów 1984 rok.
Prezes Klubu – Zbigniew Winkowski w swoim żywiole – piłka nożna.
Sport był, jest i z pewnością pozostanie Jego pasją. Czy jest coś piękniejszego od sportu – od piłki nożnej. Czy może coś więcej wzruszyć niż zwycięstwo na mecie, przy stole ping-pongowym, na torze regatowym. Jaka radość zastąpi tą, którą wywołuje zdobyta brama – ile zdrowia kosztuje stracona brama. Piłka nożna to niebezpieczny żywioł – czują się z nim dobrze silni i oddani. Takim jest nasz Prezes.
Kierownik Klubu – Miś Sylwester zapoznaje uczestników turnieju z regulaminem. Obok niego Jerzy Raczyński, popularny „Dzidek”.
Długoletni Kapitan drużyny piłkarskiej – dziś oddany szkoleniowiec piłkarzy. Jeden z ostatnich sympatyków – działaczy Klubu – może nawet ostatni, który swojego czasu przeznaczonego na szkolenie piłkarzy nie przeliczał i nie przelicza na złotówki. Bogate doświadczenie wyniesione z kariery zawodniczej przekazuje swoim następcom.
Źródło: Kronika Klubu Sportowego w Wieruszowie